Aktualności

🎙️ Marek Kołodziejski w LCI. Historia polskiego natto z Zielonej Góry

Marek Kołodziejski 3 min czytania
Ilustracja w stylu flat design przedstawiająca ikonę słoika z natto (fermentowaną soją), kadr filmowy i wieżę ciśnień, otoczone mniejszymi piktogramami procesu produkcji, kamery wideo i ekranu.

W programie „Rozmowa Dnia” Lubuskiego Centrum Informacyjnego gościem był Marek Kołodziejski, założyciel naszej firmy i twórca polskiego natto produkowanego w Zielonej Górze. Jest również laureatem Nagrody Gospodarczej Marszałka Województwa Lubuskiego.

To rozmowa o tym, jak inżynierskie podejście doprowadziło do powstania marki o międzynarodowym zasięgu, a także o latach pracy nad procesem fermentacji.

Jak narodziła się firma

Punktem zwrotnym była pięćdziesiątka i wyniki badań, które nie pozostawiały złudzeń. Marek Kołodziejski zorientował się wtedy, że jego torba z lekami wygląda identycznie jak zestaw 80-letniej teściowej. Dlatego podjął decyzję nietypową dla osoby w tym wieku: sprzedał dwie ciężarówki sprzętu komputerowego, czyli fundament ówczesnego biznesu, i sfinansował z tego laboratorium oraz maszyny do produkcji natto. Tak powstała marka, którą znacie z natto.pl.

Dlaczego natto, a nie zwykła soja

Surowe ziarno soi zawiera kwasy fitowe i lektyny, które utrudniają wchłanianie mikroelementów. Jednak fermentacja bakteriami Bacillus subtilis natto rozbija te struktury. To, co w Japonii powstaje od stuleci na bazie tradycji, w naszym zakładzie w Zielonej Górze powstaje natomiast w oparciu o cyfrową precyzję.

Technologia kontra tradycja

Trzy lata badań nad procesem zaowocowały pełną komputeryzacją produkcji. Komputer monitoruje w czasie rzeczywistym temperaturę moczenia, ciśnienie gotowania, wilgotność oraz skład powietrza podczas fermentacji. W efekcie każda partia powstaje w identycznych, kontrolowanych warunkach.

Skład produktu

Natto to bogate źródło witaminy K2 MK7, która zgodnie z europejskimi przepisami przyczynia się do prawidłowego krzepnięcia krwi i pomaga w utrzymaniu prawidłowych kości. Nasz produkt zawiera również nattokinazę, izoflawony sojowe, żywe kultury bakterii Bacillus subtilis natto, witaminę PQQ oraz spermidynę.

Natto jest przy tym jednym z lepiej przebadanych produktów fermentowanych. W bazie PubMed znajduje się ponad 13 tysięcy publikacji dotyczących natto i pokrewnych produktów sojowych.

Liofilizacja, czyli problem trwałości

Świeże natto ma dwie wady: krótki termin przydatności i specyficzny smak. Dlatego rok pracy nad technologią liofilizacji pozwolił nam zachować żywe kultury bakterii i aktywność enzymatyczną w produkcie suszonym.

Następnie współpraca z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu zaowocowała ekologiczną tabletką oraz chrupkami bez chemicznych dodatków, w wariantach smakowych: czosnek, bazylia, suszony pomidor i chili. Wszystkie te produkty znajdziecie w sklepie na natto.pl.

Plany na przyszłość

Pracujemy obecnie nad wysokobiałkowymi batonami pakowanymi w atmosferze azotu lub w podciśnieniu, z myślą o wojsku i turystach. Dzięki temu zachowują trwałość do 10 lat.

Pełna rozmowa

Poniżej rozmowa założyciela naszej firmy z redakcją Lubuskiego Centrum Informacyjnego. To historia firmy, ale też opowieść o nieszablonowym myśleniu, ryzyku biznesowym oraz o tym, jak natura w połączeniu z technologią daje wyniki, które zaskakują nawet mistrzów tradycji.

Zapraszamy do oglądania, a potem do sklepu na natto.pl.

Autor

Marek Kołodziejski

Założyciel manufaktury TonColor w Zielonej Górze i twórca polskiej technologii produkcji natto. Od lat fermentuje soję i opracował autorską metodę suszenia konwekcyjnego w niskiej temperaturze. Pisze o tym, co zna z pierwszej ręki: o naturze natto, jego składnikach i procesie fermentacji, bez obietnic zdrowotnych.

Więcej artykułów autora →